AK z życia wzięte

Problematyczne sytuacje

Załóżmy, że bank wysoko ocenił nasze możliwości finansowe i zdecydował się na przyznanie nam kredytu. Ta decyzja daje spore korzyści, ponieważ otrzymamy środki pieniężne, które możemy przeznaczyć na nasze potrzeby. Są też obowiązki, z których kluczowy to spłata comiesięcznej raty. Dobrze, jeśli uda się wynegocjować z bankiem korzystne warunki. Odtąd bank nie będzie już specjalnie interesował się tym, czy mamy pracę. Będzie oczekiwał pieniędzy.

Co się stanie, gdy raptem w wyniku ekonomicznych zawirowań utracimy stanowisko? Robi się problem, zwłaszcza gdy raty spłacamy sami. Łatwiej mają małżeństwa, zwłaszcza gdy drugi z małżonków dobrze zarabia. Jest wtedy czas na znalezienie nowego angażu i wszystko jakoś wróci do normy. Brak takiego finansowego „zderzaka” komplikuje sytuację kredytobiorcy. Musi on szukać wsparcia u bliskich oraz przyjaciół, licząc na ich szczodrość i wyciągnięcie pomocnej dłoni. W innym razie kupione mieszkanie lub wybudowany dom może stać się własnością banku, co oznacza brutalny koniec marzeń.

sebastian kulczyk Niezbędna w liturgii stuła produkcji Haftina Atelier z haftowanymi symbolami eucharystycznymi