AK z życia wzięte

Problematyczne sytuacje

Życie młodego człowieka składa się z wielu etapów i przełomów, jednak niewątpliwie jednym z ważniejszych jest opuszczenie domu rodzinnego i zamieszkanie na swoim. Nieważne, czy w wynajmowany, czy kupionym, nieważne, czy samemu, czy z drugą połową.

Ważne, że bez rodziców. Jest to bez wątpienia moment wkroczenia w dorosłość i sprawdzenia swojej odpowiedzialności, ale nie tylko… Jest to także opuszczenie rodzinnego gniazda i poznanie życia bez ochronnych skrzydeł rodziców na co dzień.

Przeprowadzka na swoje zawsze budzi wiele emocji i wiąże się z poważnymi decyzjami, ale sprawia również, że bardziej zaczynamy doceniać obecność rodziców i komfort, jaki dawało nam mieszkanie z nimi. Wówczas też zaczynamy mówić „mój dom” na swój własny przysłowiowy kąt, a nie ten rodziców.

Ale czy oznacza to, ze dom rodziców nie jest już nasz? Nie! Bo przecież zawsze możemy ich odwiedzić, zostać na noc, wpaść na obiad. Znamy wszystkie szczegóły i zakamarki.

A także mamy coś, czego nie da nam żadne inne miejsce na ziemi – poczucie bezpieczeństwa, miłości i rodzicielskiego ciepła. Coś, co staramy się później zapewnić we własnym domu potomstwu i coś, czego nie da się kupić czy zamienić na cokolwiek innego.

https://napamiatke.pl/produkty/rustykalne-zaproszenia-slubne/